null

Czarne chmury zbierają się nad polską edukacją

Drukuj otwiera się w nowej karcie

List prezydenta m.st. Warszawy Rafała Trzaskowskiego do rodziców w związku z przygotowanymi przez Ministerstwo Edukacji i Nauki propozycjami zmian w prawie oświatowym.

Szanowni Państwo, Drodzy Rodzice!

Czarne chmury zbierają się nad polską edukacją. We wrześniu tego roku przedstawiłem Państwu przygotowane przez Ministerstwo Edukacji i Nauki propozycje zmian w prawie oświatowym, odbierające dużą część uprawnień społeczności szkolnej i samorządowi, na rzecz kuratoriów oraz władz centralnych. Pomimo szerokiej akcji sprzeciwu wobec projektu Ministra Przemysława Czarnka – m.in. w ramach kampanii „Wolna szkoła” – w przyszłym tygodniu będzie on procedowany w Sejmie RP, a następnie poddany pod głosowanie. Ze względu na obecną sejmową większość, zmiany mogą wejść w życie bardzo szybko.

Nowe prawo ogranicza autonomię szkoły i rolę Was, rodziców, jako osób ją współtworzących. Odtąd największy wpływ na edukację, wychowanie dzieci oraz młodzieży będzie miał minister, reprezentowany przez kuratora.

To on zdecyduje, jakie organizacje społeczne dostaną prawo prowadzenia zajęć dodatkowych w szkole. Wybierze je uznaniowo, niezależnie od potrzeb czy poglądów danej społeczności, a podmioty zewnętrzne będą zobowiązane z dwumiesięcznym wyprzedzeniem przedstawiać mu szczegółowy program swoich działań. Zwiększy to biurokrację i zniechęci szkoły do zapraszania edukatorów, którzy do tej pory proponowali wartościowe urozmaicenie standardowych lekcji.

To kurator przesądzi o losie dyrektora, który jego zdaniem nie zrealizuje zaleceń: może go odwołać bez merytorycznego uzasadnienia, z pominięciem opinii rodziców, grona pedagogicznego i samorządu. W skrajnych przypadkach dyrektor może być zagrożony karą trzech lat więzienia. Organ nadzoru pedagogicznego stanie się w ten sposób odpowiednikiem prokuratury, będzie wyposażony w narzędzia do zastraszania dyrektorów.

To wreszcie kurator uzyska uprawnienie do kontroli całości działania szkoły. Do tej pory każda placówka realizowała je wewnętrznie, w formie ewaluacji – dając rodzicom, nauczycielom i uczniom wiedzę, jakie działania należy zmieniać, a które funkcjonują prawidłowo.

W projekcie ustawy rodzice zostali sprowadzeni do roli pionka. Tę samą rolę Minister Czarnek chce przypisać nauczycielom, dyrektorom szkół, samorządom, a na końcu – i samym uczniom. W ostatecznym rachunku to oni najbardziej ucierpią na pomysłach resortu.

Polska edukacja ma stać się wyrazem politycznej woli rządzących. Bez miejsca na niezależność, kreatywność, swobodę wypowiadania myśli, prawa do zadawania pytań, wolność wyrażania siebie, tak ważnej w rozwoju społeczeństwa obywatelskiego. Cały system zostanie podporządkowany wizji partii i przesiąknięty znaną z PRL indoktrynacją ideologiczną. Dzieci i młodzież będą poddane procesowi formatowania jak za najgorszych czasów triumfu tzw. inżynierii społecznej, kiedy „lepiono” nowego człowieka. A wydawałoby się, że takie rzeczy w XXI wieku – w dobie wolności i szacunku do człowieka, internetu i sztucznej inteligencji – są już w Europie niemożliwe...

W propozycjach MEiN nie ma za to ani słowa o prawdziwych problemach i wyzwaniach dzisiejszej edukacji: przeładowanych programach, zbyt dużej ilości materiału pamięciowego, kłopotach z nauką zdalną, nadmiernemu ocenianiu („testomania”), złej kondycji psychicznej uczniów, nasilającej się w czasie pandemii. Ministerstwo chce jedynie posłuszeństwa i surowych konsekwencji za nieprzestrzeganie nakazów. To prosta droga do zbudowania wśród wszystkich uczestników życia szkolnego postaw konformistycznych, opartych na strachu i lęku przed karą. Zamiast wprowadzać oczekiwaną demokratyzację oświaty i poszerzać zakres jej autonomii, rząd wykonuje ruch w przeciwnym kierunku – odbiera rodzicom, gronu pedagogicznemu i uczniom możliwości współuczestniczenia w procesie edukacji.

Sam jestem rodzicem i wielokrotnie wyrażałem swoją niezgodę na planowane kierunki zmian w polskiej oświacie. Angażowałem się – wraz z innymi samorządowcami, organizacjami zrzeszającymi nauczycieli, kadrą kierowniczą szkół, rodzicami  i organizacjami społecznymi – na rzecz powstrzymania tzw. LexCzarnek. Wiem, że sprzeciw wobec tych zmian jest powszechny. 7 grudnia br. odbyło się w Sejmie RP publiczne wysłuchanie projektu, który został powszechnie skrytykowany przez przedstawicieli wszystkich środowisk, dla których ważny jest system edukacji.

Apeluję do Państwa, aby w tym ostatnim momencie, jeszcze przed głosowaniem ustawy, pisać do parlamentarzystów ze swojego regionu i być aktywnym w mediach społecznościowych, domagając się odrzucenia nowelizacji. Dla dobra uczniów i polskiej szkoły.

Rafał Trzaskowski

Prezydent m.st. Warszawy

Załączniki: